Minęły dokładnie trzy miesiące od ostatniej notki. A w moim życiu wszystko, jak zwykle, układa się przedziwnym trafem. Jest świeżo, pogodnie i optymistycznie. Uśmiecham się dzień w dzień, od ucha do ucha. Ba, rżę wręcz nieraz i miewam TEN uśmiech na twarzy.
Wiem, że dziś Prima Aprilis - ale naprawdę wszystko układa się świetnie. Może poza bólem głowy i tymi zaspami śnieżnymi. Tęsknię za wiosną i słońcem. Ale to jedyne za czym tęsknię. I lubię siebie taką bez tęsknot, za to zadowoloną.
ból głowy minie, zaspy stopnieją. Stan ducha niech trwa :D
OdpowiedzUsuńNie wiem co z bólem, to się zaczyna prosić o lekarza. Ale co do całej reszty - a i owszem!:)
Usuń