Zastanawiam się ostatnio nad tym, czym jest prawda.
Czy prawda to to, co czuję, myślę? Jak odbieram ludzi, świat? Czy prawdą jest to, co wiem o sobie? A może to to, co ludziom wydaje się, że o mnie wiedzą? To jak mnie postrzegają, jak postrzegają świat i otoczenie?
Czy jeśli tą samą prawdę wypowiem na dwa różne sposoby, różnymi słowami, to któraś z prawd będzie bardziej prawdziwa?
Niczym nieznośna mucha krąży po głowie myśl - prawda jest względna. A ostatnio jakoś łatwiej mi przyswoić, że nie ma prawdy obiektywnej. Nie w dzisiejszym świecie. Dziś, choć to smutne, wszystko jest subiektywne. Uwzględnione sposobem podania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz