poniedziałek, 1 listopada 2010

Cyk, cyk, cyk - pośpiesz się, czas ucieka

Starzeję się. Nie chodzi o fizyczność, o strukturę skóry, która przestaje być tak jędrna, o drobne zmarszczki wokół oczu, ani o siwe włosy, które zaczynają się pojawiać. Nie, fizycznością się nie martwię. Nigdy nie miałam obawy przed przemijaniem. Starzeję się mentalnie. Zawsze czułam się starsza, dojrzalsza, poważniejsza. Teraz jednak, zaczynam obawiać się, że na pewne rzeczy jest już za późno. I że zyskując dojrzałość, straciłam coś znacznie cenniejszego.

Z sentymentu, może trochę nieokreślonego smutku, nie napiszę nic więcej. Choć miałam piękny koncept na ten post.

1 komentarz:

  1. jeśli tylko na to pozwolisz...
    przecież to jest zezwolenie na starość duchową. taka demencja mentalna.
    jeśli tylko odpuścisz.

    OdpowiedzUsuń