bezludną wyspą jestem oddzieloną od kontynentu powstałą na skutek płyt tektonicznych wędrówki wyspą samotną na bezkresnego oceanu środku której nie zasiedla nikt jestem wyspą bez przyszłości z przeszłości bagażem nikt mnie nie zasiedli bo wybuchłam kiedyś milionem magmowych łez wyjałowiłam się nie tętnie życiem bo życie wytętniło się samo
żeby nie być tak pustą pozjadałam znaki przystankowe i wszelkie przyjęte normy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz