wtorek, 31 maja 2011

Judge me, feel free

Dostałam silne, dwie pary ramion. Ramion, które były mi tak potrzebne, żeby móc oprzeć głowę i pozwolić sobie na kilka łez. Dostałam je na dwa dni. A płakać potrafię tylko w półmroku własnego mieszkania. Gdy wiem, że nikt na mnie nie patrzy. Gdy nie widzi idiotki, którą zostałam. Gdy sama się nie widzę. Przerażające.

2 komentarze:

  1. przytulam...myślami, ale zawsze to coś

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki - tak, zawsze to świadomość, że kto jest, komu można smarkać w mankiet, nawet jeśli tylko wirtualny.

    OdpowiedzUsuń