niedziela, 11 marca 2012

Czas wybrał sobie niefortunny czas na to, by dać mu go pod dostatkiem

Przede mną ten cholerny pokaz. Mnóstwo kontaktów z ludźmi, dużo stresu i permanentne wykończenie. Tydzień. Modlę się do siebie o energię i entuzjazm. Modlę się o odwagę i determinację. Modlę się, bym znalazła pokłady energii i siły psychicznej.

Tymczasem boję się, że nie dam rady. Bo nie mam tej siły. Ani do siebie, ani do swoich emocji.


_____________________

Tak. Ten blog coraz bardziej przypomina studium własnej depresji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz