Samotne święta, bo bez niej. Nowy Rok, tak inny, tak pusty. Za chwilę bezsensowne, samotne urodziny. A ja nawet nie mogę sięgnąć po szklankę z ulubionym drinkiem. Najchętniej nie jedną.
Potrzeba zresetowania głowy, bez możliwości spełnienia. Czy kiedy oszaleję, świat przystanie choć na chwilę?
Zakładam kir - ten miesiąc ogłaszam miesiącem żałoby.
no przeciez dostalas flaszke i ryz na zagryche ;)
OdpowiedzUsuńTaka flaszka głowy mi nie zresetuje ;) Ale dzięki ogromne :)
OdpowiedzUsuń